Próba zabójstwa i oszustwo w Kórniku! Sprawcy nie przyznają się do winy

Poznańska Prokuratura Okręgowa we współpracy z Komendą Wojewódzką Policji w Poznaniu podjęła intensywne działania mające na celu wyjaśnienie procederu oszukańczego przejmowania kontroli nad osobami starszymi i schorowanymi. Jednym z oszukanych jest mieszkaniec gminy Kornik.

VW_Berdychowski_400_150(1)

Śledczy ustalili, że grupa przestępcza miała na celu przejęcie majątku pokrzywdzonych. Osoby starsze i schorowane, które ze względu na wiek lub stan zdrowia stawały się nieporadne, były izolowane od swoich bliskich. Przestępcy podejmowali nad nimi pozorną lub wypaczoną opiekę, która w rzeczywistości miała na celu ich wykluczenie i manipulację. Ofiary były skłaniane do dokonania niekorzystnych rozporządzeń swoim mieniem na rzecz „opiekunów”.

Usiłowanie zabójstwa mieszkańca gminy Kórnik

– Zmagający się z chorobą alkoholową i nieporadny życiowo mieszkaniec gminy Kórink był właścicielem działek o wartości ponad 2 milionów złotych położonych w atrakcyjnych miejscach. Oskarżony Leszek W. podjął się opieki pokrzywdzonego, zobowiązując się do robienia zakupów, dostarczania posiłków i lekarstw, zapewnienia opieki medycznej i pomocy w utrzymaniu higieny osobistej. Jednak „opiekun” nie realizował przyjętych na siebie obowiązków. Dostarczał mu natomiast alkohol o silnym działaniu toksycznym. Takie zabiegi doprowadziły do sporządzenia na rzecz Leszka W. testamentu, w którym został on w całości powołany do dziedziczenia, z jednoczesnym wyłączeniem z tego procesu spadkobierców ustawowych (żony i dzieci). Ostatecznie do przejęcia majątku wartego co najmniej 300 tysięcy nie doszło. Ponadto Leszek W. wykorzystał swoje podopiecznego do zakupu na kredyt quadu. Jak wskazuje w akcie oskarżenia prokurator „Opieka nie może się wyrażać w cyklicznym i systematycznym dostarczaniu osobie uzależnionej alkoholu, w tym alkoholu silnie niszczącego organizm.(…). Podejrzany swoim zachowaniem w sposób intencjonalny dążył do przyspieszenia zgonu (…), a tym samym do przyśpieszenia otwarcia spadku, z czego uzyskałby oczywistą korzyść materialną.” Dlatego też Leszek W. oprócz oszustwo i próbę jego dokonania został oskarżony o usiłowanie zabójstwa.

– mówi prok. Lukasz Wawrzyniak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.

Kolejne oszustwa miały miejsce w Gnieźnie

W jednym z przypadków „opiekun” działający bez żadnej troski o dobro podopiecznego, a jedynie w celu uzyskania finansowych benefitów, wykorzystał 81-letniego mieszkańca powiatu gnieźnieńskiego. Mężczyzna został namówiony do zawarcia umów o świadczenie usług telekomunikacyjnych pod pretekstem, że jest to niezbędne do sprawowania opieki. W rzeczywistości telefony komórkowe zostały mu zabrane, a raty za zakupy nigdy nie zostały spłacone. Starszy mężczyzna pozostał z długami i bez obiecanego wsparcia.

Chęć uzyskania korzyści materialnych kierowała także sprawcami w innym przypadku opisanym w akcie oskarżenia. Leszek W. i Konstanty K. podstępnie doprowadzili do wydziedziczenia córki swojego pokrzywdzonego, a następnie przejęcia jego mieszkania. 62-letni mieszkaniec Gniezna, zaniedbujący swoje interesy i zdrowie, został namówiony do sprzedaży swojego lokum i przekazania uzyskanej z tego tytułu gotówki oskarżonym. W zamian obiecano mu umieszczenie w domu pomocy społecznej.

Próba wręczenia łapówki

Leszek W., dążąc do dalszego przejmowania majątku osób schorowanych i nieporadnych życiowo, posunął się do korupcji. Oskarżony nakłaniał do udzielenia korzyści majątkowej notariuszowi w zamian za zachowanie naruszające prawo.

– Gotów był przekazać 20 tysięcy złotych, po to tylko, aby notariusz jako osoba pełniące funkcję publiczną poświadczyła nieprawdę co do osobistego stawiennictwa testatora w kancelarii notarialnej oraz co do podpisania przez nią aktu notarialnego.

– dodaje prokurator.

Dziś przed Sądem Okręgowym w Poznaniu rozpoczął się proces obu oskarżonych. Leszek W. był już karany za oszustwo. Od chwili zatrzymania pozostaje on w areszcie śledczym. Wobec Konstantego K. prokurator zastosował poręczenie majątkowe w kwocie 30 tysięcy złotych. Oskarżeni nie przyznają się do zarzucanych im czynów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *