Dwa karne dały remis w starciu Kotwicy z Pogonią Nowe Skalmierzyce

Mimo iż od 23. minuty piłkarze Kotwicy grali w liczebnej przewadze, to nie zdołali zainkasować trzech punktów w starciu z Pogonią Nowe Skalmierzyce. Spotkanie 21. kolejki III ligi zakończyło się remisem 1:1, a obie bramki padły po rzutach karnych.
Po porażce w Gdańsku piłkarze Kotwicy mierzyli w trzy punkty w sobotnim „domowym” starciu z Pogonią Nowe Skalmierzyce. Od początku lepsze wrażenie sprawiali jednak goście, którzy byli bardziej kreatywni i częściej gościli pod bramką. Już w 7. minucie mieli okazję, ale napastnik nieczysto trafił w piłkę z pola karnego. Kotwica zagroziła raz, kiedy po strzale Adama Giełdy rywali uratował słupek.























Wszystko zmieniło się wraz z 23. minutą. Wówczas faulowany przed polem karnym był Kevin Durueke. Sędzia ukarał obrońcę Pogoni żółtą kartką, a że wcześniej był już napomniany w ten sam sposób, arbiter sięgnął także po czerwony kartonik i goście musieli radzić sobie w dziesiątkę. Gospodarze przejęli inicjatywę i dążyli do tego, by wykorzystać przewagę i objąć prowadzenie. Szczupakiem próbował Krystian Pawlak, a z woleja niecelnie uderzał Duruke. Gdy wszystko wskazywało na to, że w pierwszej połowie kibice goli się nie doczekają w 46. minucie niespodziewanie prowadzenie objął zespół z Nowych Skalmierzyc. Po strzale piłka trafiła w rękę jednego z obrońców Kotwicy i arbiter podyktował jedenastkę, którą na bramkę do szatni zamienił Daniel Kaczmarek.
Po przerwie kórnicki zespół niemalże nie schodził z połowy rywali, ale bił przysłowiową głową w mur, a goście umiejętnie się bronili i odpierali ataki. Raz nawet próbowali podwyższyć, kiedy Kaczmarek próbował przelobować bramkarza Kotwicy strzałem z połowy boiska. Upływały minuty, a miejscowi nie mieli pomysłu jak sforsować obronę, a strzały Buczmy, czy Pawlaka głową nie trafiły celu. W 70. minucie gospodarze domagali się karnego za faul na Boruckim, ale sędzia był innego zdania. Goście byli bliscy celu aż d 89. minuty. Wówczas arbiter nie miał już wątpliwości i wskazał na 11 metr, po tym, jak faulowany był Durueke. Karnego na bramkę zamienił Krystian Pawlak i mecz zakończył się remisem 1:1, a tym samym podziałem punktów.
Kotwica szczęśliwie uratowała punkt, ale bardziej może jednak żałować, że grając przed ponad godzinę w przewadze nie zdołała jednak wygrać i dopisać trzech.